Gdy niespodziewanie został prezydentem, wielu nie traktowało go poważnie. Nie tylko dlatego, że kiedyś wygłupiał się w telewizji i tańczył na szpilkach (swoją drogą, jakiej wymaga to odwagi!). Nie miał poparcia oligarchów ani polityków, był kimś przypadkowym, bez doświadczenia. Dziś jest człowiekiem roku magazynu „Times”, a po 12 miesiącach wojny w Ukrainie cały świat podziwia jego męstwo. Ale Wodniki potrafią zaskoczyć, a Wołodymyr Zełenski nie odkrył jeszcze wszystkich kart.
Czym jest mityczna Era Wodnika? Czy już w niej żyjemy, czy to dopiero okres przejściowy?
„To jest świt Ery Wodnika” – śpiewali bohaterowie musicalu „Hair”, w latach 60. XX wieku. Stało się to niemal zaklęciem pokolenia dzieci kwiatów. Oto miało nadejść nowe tysiąclecie, bez wojen, pełne miłości, wolności, równości wszystkich ludzi. Pół wieku później ten refren wciąż brzmi jak niezrealizowana obietnica.
Czytaj dalej >